Archiwum

2010
maj
2009
listopad
luty
2008
wrzesień
sierpień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty







A jednak 2010-05-01 09:56:10

A jednak byłam w stanie się podnieść. Zapomnieć... Dziwne, że człowiek potrafi tak mocno tęsknić za kimś, kogo ledwo co poznał. A jednak... Czasem w jednej chwili coś wielkiego potrafi ogarnąć nasze myśli. Nie była to miłość, ale silne zauroczenie. Tak silne, że wręcz przygniatające. I niezwykle trudno było się z niego otrząsnąć. A trzeba było. Było to niezbędne, żeby w końcu zapomnieć o odtrąceniu, które bolało najbardziej. Wielkie słowa potrafią zmącić spokój w głowie. Wielkie obietnice potrafią zapaść głęboko w naszej pamięci. Najbardziej boli nagła zmiana zdania - nagła i niezrozumiała. Dystans jest zawsze wskazany i niezbędny. Na szczęście możemy się go nauczyć, ale potrzebne jest ciągłe pilnowanie się i ćwiczenie. Kolejne doświadczenie do mojej listy zostało dopisane.

skomentuj (2)

Brak sił 2009-11-04 18:59:07

Bo ja zwyczajnie nie mam już sił. Nie mam sił, by kolejny raz prosić, błagać, krzyczeć, tłumaczyć, kłócić się. To mnie przerasta. Poddałabym się, ale nie mogę zrobić tego dla mojej mamy. Walczę z nim, krzycząc mu prosto w twarz, że jest alkoholikiem, że powinien iść na leczenie, że to co robi jest nienormalne. Gdzieś podświadomie, mam tego dość, ale wiem też, że poddać się nie mogę. Bo jeśli ja się poddam, to i ona. Ale nie poradzę nic na to, że kolejny raz trzęsę się z nerwów - tym razem musiałam go zbierać ze schodów i prowadzić do domu. Przykre, ale prawdziwe. Nie potrafię nic na to poradzić. Nie wygram z nim. Czuję, że gra zmierza ku końcowi. Można się tylko domyślać, kto ją wygra, a kto przegra. Nie mam asa w rękawie. Nie potrafię oszukiwać.

skomentuj (0)

* * * 2009-02-15 13:30:34


Dziwię się sama sobie, że od września nic tutaj nie napisałam... Wiele się zmieniło. Na mojej twarzy zagościł uśmiech i chyba prędko nie zniknie. A ja bynajmniej nie zamierzam go wyganiać z mojej twarzy. Jeszcze tylko słońca mi potrzeba... I zieleni. Ale to już niedługo.

skomentuj (0)

Lizu lizu. 2008-09-20 09:54:37


Poliż mnie I'm polish albo jeśli wolisz możesz mnie posolić albo wyyy...miętolić ;)

[Maria Peszek]

skomentuj (0)

* * * 2008-09-19 13:00:05


Czesiowa muzyka jest jak najbardziej odpowiednia na jesienne chłodne dni - poranki, wieczory i noce. A teraz jeszcze dochodzi Tesco Value, które w końcu udało mi się zdobyć. No i najnowsza płyta Marysi P.  Jesień zapowiada się całkiem całkiem. A na półce ostatnia książka Murakamiego, którą serwuję sobie w dawkach umiarkowanych - żeby za szybko się nie skończyła. Ale gdy już się skończy, sięgnę po kolejne książki Pana Murakamiego, które mam w planach przeczytać. A czy wspominałam, że lubię kiszoną kapustę? Nie? No tak. Właśnie się nią zajadam... Pychota.

skomentuj (0)

* * * 2008-09-17 18:20:55


Bo czasem jest tak, że boję się przed kimś otworzyć. Boję się komuś zaufać. To przychodzi niestety z czasem. A czasami muszą upłynąć dni, tygodnie, miesiące...

skomentuj (0)

* * * 2008-09-17 15:01:49


"Oh dear, oh dear!"

said the Rabbit. "I shall be to late!"

And so, when the White Rabbit ran away,

Alice wanted to see what would happen to it:

so she ran after it:

and she ran, and she ran, till she tumbled

right down the rabbit-hole.

 

Mam ochotę na film Donnie Darko. Oglądałam go dosyć dawno temu, ale nigdy dosyć dobrego kina...

skomentuj (0)


powered by Eroll
photo 'green waiting' by *gnato