A jednak 2010-05-01 09:56:10
A jednak byłam w stanie się podnieść. Zapomnieć... Dziwne, że człowiek potrafi tak mocno tęsknić za kimś, kogo ledwo co poznał. A jednak... Czasem w jednej chwili coś wielkiego potrafi ogarnąć nasze myśli. Nie była to miłość, ale silne zauroczenie. Tak silne, że wręcz przygniatające. I niezwykle trudno było się z niego otrząsnąć. A trzeba było. Było to niezbędne, żeby w końcu zapomnieć o odtrąceniu, które bolało najbardziej. Wielkie słowa potrafią zmącić spokój w głowie. Wielkie obietnice potrafią zapaść głęboko w naszej pamięci. Najbardziej boli nagła zmiana zdania - nagła i niezrozumiała. Dystans jest zawsze wskazany i niezbędny. Na szczęście możemy się go nauczyć, ale potrzebne jest ciągłe pilnowanie się i ćwiczenie. Kolejne doświadczenie do mojej listy zostało dopisane.
skomentuj (2)
Brak sił 2009-11-04 18:59:07
Bo ja zwyczajnie nie mam już sił. Nie mam sił, by kolejny raz prosić,
błagać, krzyczeć, tłumaczyć, kłócić się. To mnie przerasta. Poddałabym
się, ale nie mogę zrobić tego dla mojej mamy. Walczę z nim, krzycząc mu
prosto w twarz, że jest alkoholikiem, że powinien iść na leczenie, że
to co robi jest nienormalne. Gdzieś podświadomie, mam tego dość, ale
wiem też, że poddać się nie mogę. Bo jeśli ja się poddam, to i ona. Ale
nie poradzę nic na to, że kolejny raz trzęsę się z nerwów - tym razem
musiałam go zbierać ze schodów i prowadzić do domu. Przykre, ale
prawdziwe. Nie potrafię nic na to poradzić. Nie wygram z nim. Czuję, że
gra zmierza ku końcowi. Można się tylko domyślać, kto ją wygra, a kto
przegra. Nie mam asa w rękawie. Nie potrafię oszukiwać.
skomentuj (0)
* * * 2009-02-15 13:30:34
Dziwię się sama sobie, że od września nic tutaj nie napisałam... Wiele się zmieniło. Na mojej twarzy zagościł uśmiech i chyba prędko nie zniknie. A ja bynajmniej nie zamierzam go wyganiać z mojej twarzy. Jeszcze tylko słońca mi potrzeba... I zieleni. Ale to już niedługo.
skomentuj (0)
Poliż mnie I'm polish albo jeśli wolisz
możesz mnie posolić albo wyyy...miętolić ;)
[Maria Peszek]
skomentuj (0)
* * * 2008-09-19 13:00:05
Czesiowa muzyka jest jak najbardziej odpowiednia na jesienne chłodne dni - poranki, wieczory i noce. A teraz jeszcze dochodzi Tesco Value, które w końcu udało mi się zdobyć. No i najnowsza płyta Marysi P. Jesień zapowiada się całkiem całkiem. A na półce ostatnia książka Murakamiego, którą serwuję sobie w dawkach umiarkowanych - żeby za szybko się nie skończyła. Ale gdy już się skończy, sięgnę po kolejne książki Pana Murakamiego, które mam w planach przeczytać. A czy wspominałam, że lubię kiszoną kapustę? Nie? No tak. Właśnie się nią zajadam... Pychota.
skomentuj (0)
* * * 2008-09-17 18:20:55
Bo czasem jest tak, że boję się przed kimś otworzyć. Boję się komuś zaufać. To przychodzi niestety z czasem. A czasami muszą upłynąć dni, tygodnie, miesiące...
skomentuj (0)
* * * 2008-09-17 15:01:49
"Oh
dear, oh dear!"
said
the Rabbit. "I shall be to late!"
And
so, when the White Rabbit ran away,
Alice
wanted to see what would happen to it:
so
she ran after it:
and
she ran, and she ran, till she tumbled
right
down the rabbit-hole.
Mam ochotę na film
Donnie Darko. Oglądałam go dosyć dawno temu, ale nigdy dosyć dobrego kina...
skomentuj (0)
|